Niestety tegoroczną przygodę z Ligą Światową kończymy przegranym meczem z Bułgarami tym samym nie awansując do Final Six. Nie wiem jak Wy, ale ja przeciw*, pomimo**, wbrew*** kibicowałam-wierzyłam, kibicuję-wierzę i kibicować-wierzyć będę naszym reprezentantom.
Przy okazji dziękuję Im za te hektolitry wylanego potu na meczach i treningach, za łzy... zarówno szczęścia jak i smutku. Dziękuję za każdą obitą piłkę, za każdego asa serwisowego, za każdy postawiony blok, za każdą zagrywkę, za każdy atak, za każdy odbiór, za każdy trening z osobna, za to, że nie daliście się sprowokować Bułgarom, za to, że znosicie ból po porażkach, za to, że znosicie ból towarzyszący przy kontuzjach, za te rozłąki z rodzinami, za wyrzeczenie każde z osobna ! I przede wszystkim dziękuję za to serce wkładane w grę ! Jesteście niesamowici ! Mam nadzieję, że nie załamiecie się psychicznie (ba ! My Wam na to nie pozwolimy !) i dalej będziecie ciężko trenować.
*przeciwko hejterom
**pomimo porażki
***wbrew innym
Teraz pozostaje nam czekać na ME i liczyć na to, że wygramy tą imprezę i to MY będziemy MISTRZAMI ! (I tak pewnie dla większości kibiców nimi jesteście, no ale wiecie.. :D)
A teraz jeszcze trochę zdjęć od EMphotography:




















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz