Witajcie ! :)
Na wstępie.. Znowu przepraszam, że tak dawno tu nikt nie pisał, ale takie krótkie wiadomości łatwiej jest pisać na Facebook'u, a coś takiego jak to łatwiej jest na blogu. I tak pozostanie :)
Chciałabym się z Wami podzielić moimi odczuciami po wczorajszym meczu.
Wszystko zaczęło się od tego, że musiałam znaleźć osobę, która odebrałaby mi bilety z hali. Znalazłam Martę (za co bardzo jej dziękuję!), bilety odebrała mi w czwartek. Iiii zaczęło się wielkie odliczanie ! Odliczałam, aż przyszedł piątek (dzień przed meczem). Zrobiłam plakat, wydrukowałam zdjęcie do akcji (SSK), naszykowałam się. Wreszcie po całym dniu pracy położyłam się spać. Niestety długo dane mi spać nie było-tuż przed 8 obudziłam się, a raczej to chyba ta adrenalina mnie obudziła. 11:47 wyjechaliśmy z Kalisza. Droga była okropna ! Podróż, która miała trwać niecałe 1,5h trwała prawie 2 ! :)Ale nie ważne ! Ważne, że dojechaliśmy na czas. Przed halą byliśmy na godzinę przed meczem ! Wchodzimy do środka, a tam hala prawie pusta. Myślę sobie, dobra, może za chwilę będzie ich więcej. Czekam, czekam i doczekać się nie mogę. Wspomnieli nawet, że na Podpromiu na pół godziny przed meczem jest hala pełna i, że są rozczarowani.Wreszcie się mecz zaczyna. I teraz meczu Wam nie opiszę, bo po pierwsze pewnie sami oglądaliście, a po drugie to tego nie da się opisać ! Po meczu oczywiście zostałam i dostawałam się do siatkarzy. Chcąc zrobić jak najwięcej zdjęć do akcji nie dawałam za wygraną i uporczywie czekałam. Złapałam 4 siatkarzy, ale jeden z nich odmówił zrobienia zdjęcia z kartką (oczywiście nie mam Mu tego za złe, o nie!), do nich doszli jeszcze Katarzyna Malinowska i Ryszard Bosek. Ja jestem bardzo zadowolona ! Mimo tego, że nasza drużyna przegrała mecz bardzo mi się podobał ! Jestem dumna z kibiców Resovii (z graczy oczywiście też !) :)
Teraz Wam pokażę kilka fotek (nie spodziewajcie się ich nie wiadomo jakich, bo cyfrówka umówmy się nie robi zdjęć jak lustrzanka).